Strona główna / Historia / Rynek, na którym czas się zagapił

Rynek, na którym czas się zagapił

Zacznijmy od oczywistości, która jednak wcale nie jest nudna. Tarnowski rynek ma to, czego brakuje krakowskiemu – kameralność.

  • Ratusz: To serce miasta. Ma unikalną, ceglaną wieżę i renesansową attykę z maskami (maszkaronami), które mają odstraszać złe moce. Jeśli masz kondycję, wdrap się na górę – widok na dachy kamienic jest wart zadyszki.

  • Kamienice z podcieniami: To rzadkość w tej części Polski. Pozwalają przejść kawałek rynku pod dachem, co przydaje się w upalne dni (pamiętaj o „biegunie ciepła”). Warto zwrócić uwagę na detale na elewacjach – wiele z nich to autentyczna polichromia z XVI wieku.

Katedra, czyli rekordy z piaskowca

Tuż obok Rynku stoi Bazylika Katedralna. Nawet jeśli nie jesteś fanem turystyki sakralnej, wejdź do środka dla jednej rzeczy: pomników nagrobnych rodów Tarnowskich i Ostrogskich.

Są gigantyczne. Niektóre mają ponad 13 metrów wysokości, co czyni je jednymi z najwyższych renesansowych pomników w Europie. Wyglądają jak piętrowe łóżka wykonane z marmuru i piaskowca, przedstawiające śpiących rycerzy i damy. Rozmach tych konstrukcji pokazuje, że ówcześni właściciele miasta mieli ego proporcjonalne do swojego majątku.

Żydowski Tarnów: Ślady, których nie da się zatrzeć

Tarnów to nie tylko polski renesans. To także przejmująca historia społeczności żydowskiej.

  • Bima Starej Synagogi: Przy ulicy Żydowskiej zobaczysz dziwną, ceglaną konstrukcję pod baldachimem. To bima – jedyna pozostałość po najstarszej tarnowskiej synagodze, którą Niemcy spalili w 1939 roku. To miejsce ma w sobie przedziwną energię, szczególnie wieczorem, gdy jest podświetlone.

  • Cmentarz Żydowski: Jeden z najstarszych i najlepiej zachowanych w tej części kraju. Tysiące macew porośniętych bluszczem robią piorunujące wrażenie. To tu najlepiej czuć skalę tragedii miasta, które straciło połowę swoich mieszkańców.

Mościce: Modernizm i zapach przemysłu

Jeśli znudzą Ci się zabytki, wsiądź w autobus i pojedź do Mościc. To dzielnica zbudowana od zera w latach 20. XX wieku wokół potężnej fabryki związków azotowych (marzenie prezydenta Mościckiego i Eugeniusza Kwiatkowskiego).

To raj dla fanów modernizmu. Znajdziesz tu szerokie aleje, wille dla dyrektorów i osiedla dla robotników zaprojektowane w duchu „miasta-ogrodu”. Panuje tu zupełnie inny klimat niż na starym mieście – jest surowo, geometrycznie i bardzo zielono.

Gdzie zjeść i odpocząć?

  • Kawiarnie przy ul. Wałowej: To główny deptak miasta. Warto usiąść w jednej z kawiarni obok pomnika Romana Sanguszki lub… Władysława Łokietka.

  • Park Strzelecki: Idealne miejsce na spacer, jeśli chcesz zobaczyć Mauzoleum gen. Józefa Bema. Stoi ono na środku stawu, wsparte na korynckich kolumnach. Bem był bohaterem trzech narodów i jego prochy sprowadzono tu z Turcji w 1929 roku. Ponieważ przeszedł na islam, nie mógł spocząć w poświęconej ziemi – stąd pomysł na podniebny sarkofag nad wodą.